No tak.... nadszedl czas.. mamy za sobą chyba kłutnie?!.. nie wiem czy można to tak nazwać...
Co do tego poszło zaś o to samo.. zazdrość... no cóż.. tak bywa w związkach .
Że nie idzie tak jak powinno. Są lęki itp.
Jutro ide do pracy... dziwnie mi.. czuje ze Aneta. zrobila blad obrazajac sie na mnie akurat teraz ;( kiedy sie boje i grozi mi depressja ! ; (
sen .. napisze pozniej co i jak
Kocham Cie Anetko ;*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









0 komentarze:
Prześlij komentarz