Tak.... właśnie dziś mija 10 miesięcy od kiedy jestem z moją księżniczką.. tzn z Anetką ;*.
Tak. można śmiało powiedzieć że osiągneliśmy dużo tzn dużo wg nas, nie wiemy jak wy macie u siebie itp.
Ale cieszymy się z tego co mamy , że możemy spędzać ze sobą czas od 24 godzin do 3 godzin i paru minut. Tylko po to by się widziec i czuć obecność naszą przy sobie.
Nie sądziłem że kiedyś poznam smak miłości, zazdrości , rozstania , szczęścia i wielu innych .
Tak jestem zazdrosny o moją Anetkę, o wszystko , po prostu się boję że ktoś może ukraść mojego skarbka, i już nie oddać go , zatrzymać dla siebie, tak bardzo jej pragnę.
BOJĘ SIĘ O KAŻDĄ BŁACHOSTKĘ ale to nie jest moja wina, to wina serca które pragnie więcej i więcej. nie mniej a więcej , potrzebóje tego. Czuć tą miłość , słowo " kocham " które znaczy wiele .
Dziś jest 10 miesięcy więcej , za dwa miesiące już rok. Będzie super będziemy to świętować spać ja u niej albo ona u mnie, cieszyć się że mamy siebie . Najwspanialszy dzień to będzie, coś jak rocznica ślubu .
Tylko że ślub za trzy góra cztery lata. Dziecko ? :) za 6/7 lat, chcemy mieć czas urządzic mu miejsce do zabawy ;) żeby się czuło szczęsliwe mając takich rodziców którzy podarują mu więcej niż mi podarowali moi rodzice.
A jak przyjdzie wcześniej ?! cóż pokocham je ona także .. ( ale ne robimy tego !! wiec nie myslec sobie ) .
Miałem myśli że jak bym zepsuł dzieciństwo Anecie to załamała by się , a odpisała mi że nie , że by pokochała swoje dziecko i chciała być najlepszą mamusią :) .
Uradowała mnie ta odpowiedź .
Dziś spędziliśmy dzień razem , spędzony przy książkach na nauce jak i rozmyślaniu o nas .
Kochamy się, kocham ją ona mnie... co jeszcze by tu poprawić?
chyba nic.....
to jak narazie tyle
zamieszczam foto z dziś :










0 komentarze:
Prześlij komentarz