takie mniej wiecej zyczenia wyslalam dawidowi . ;p spedzilismy ten dzien razem ,na odkrywaniu moim histori strasznie podoballo mi sie to pod ziemia taki labirynt bunkier xd straszniee sie balam . jak tam weszlam nagle wszystkie horrory zaczely krazyc w glowie xdd.
potem uderzenie mnie alaaa.! ;d bo sie schylalam po picie jak dawid ruszal reka.. tzn lapal cos tam xd. potem stadion nie ma jak rozmowy przy redsie xd zapomnialam wspomniec o pizzy z boczkiem na poczatku spotkania i dobrym zarelku na koniec pyycha ziemniaczki taty dawida xd. udany caly dzien na prawde pelen wrazen ;dd
kocham cie i chociaz przed chwila sie poklocilismy









0 komentarze:
Prześlij komentarz